abażur

W tym roku Św.Mikołaj przyniósł mi duużo fajnych prezentów (i ani jednej rózgi!!!). Żeby zrealizować jeden z nich wybrałam się na weekend do Krakowa i przy pogaduchach i herbatce pod okiem Fachowcy :D popełniłam swój pierwszy „profesjonalny” abażur. Wcześniejsze próby w domu były, ale nie nadają się, żeby je pokazać ;)  okazuje się, że jednak trzeba mieć odpowiedni zestaw startowy… ja go nie miałam i dlatego nie wychodziło… :/

141212_002141212_001

Przyznam jednak, że nie jest to dobry pakunek do pociągu (nawet do sławnego Pendolino…). Całą drogę trzymałam „toto” na kolanach … :/ ale przynajmniej dojechał w całości i bez ani jednej ryski czy wgniecenia ;)) a wszystko dzięki mojemu pendolinowemu sąsiadowi – bardzo miłemu Panu, który pomógł mi się usadowić i zabarykadować oraz udzielił kilka cennych rad odnośnie ułożenia się z tym wszystkim :D

Ten wpis został opublikowany w kategorii odnawianie mebli i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>